April 11, 2021

Klubowa strona SMK

Włoski producent supersamochodów swoich wielbicieli przyzwyczaił do tego, że każdy kolejny model opuszczający fabrykę jest niezwykle charakterystyczny i niemożliwe jest jego pomylenie z żadną inną marką. Również w przypadku następcy popularnego Gallardo fani nie doznali zawodu.

Produkowany od 2014 roku Lamborghini Huracan (zobacz), nieco skromniejszy brat Aventadora, nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Uwagę zwracają szczególnie głośny i potężny silnik V10 o pojemności 5.2l oraz agresywne linie nadwozia i barwy. Całe auto aż bije w oczy brutalnością i sportowym charakterem.

Wygląd

Już pierwsze spojrzenie na Huracana pozwala domyślić się, do czego to auto zostało stworzone. Aerodynamiczne kształty charakterystyczne dla Lamborghini oraz wściekłe kolory zapowiadają to, co czeka nas za kierownicą auta. Również wnętrze jest charakterystyczne i w każdym elemencie zdradza bezkompromisowo sportowy charakter samochodu.

Napęd

Jednostka napędowa o pojemności 5.2l posiada kilka wersji różniących się mocą od 580 do aż 640 koni mechanicznych. Współpracuje oczywiście z automatyczną, dwusprzęgłową przekładnią, a napęd przenoszony jest na dwa (tylne) lub cztery koła. Moment obrotowy najmocniejszej wersji wynosi 600 niutonometrów, tak więc już niskie obroty zapewniają osiągi godne Lamborghini, ale pełny potencjał silnika odkrywamy przy wyższych obrotach. Oczywiście kierowca nie pozostaje z tak dużą mocą sam i zestaw zaawansowanej elektroniki kontroluje przenoszenie napędu na koła.

Oczywiście Lamborghini Huracan nie jest przeznaczony do jazdy na co dzień. Nie pozwala na to sportowy w każdym calu charakter; sztywne zawieszenie i bagażnik o śmiesznych rozmiarach nie pozwala na dalsze podróżowanie, ale nie taki był zamysł producenta. Jest to auto mające przede wszystkim dawać radość z jazdy i wzbudzać emocje, a w tym sprawdza się doskonale.

Samochody